Blog
Baza Tu154
Siostra111
0 obserwujących 17 notek 37605 odsłon
Siostra111, 26 lipca 2010 r.

10 kwietnia: Śmierć dowódców i strategii rozwojowych SZ RP

 

W momencie katastrofy rządowego samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 11 wojskowych SZ RP. Siedmiu z nich było dowódcami Polskiej Armii. Czterech pozostałych było pilotami samolotu rządowego.

 

Zadajmy sobie pytanie co mogło spowodować, że dowódcy SZ RP zginęli w tej katastrofie?

 

Analiza dyskusji politycznych na temat Wojska Polskiego dostępna w internecie nie jest łatwa. Artykuły w prasie nie wyczerpują tematu, bardzo często informacje są niejawne i prasa nie ma do nich dostępu. Często też prasa kładzie akcent na nieistotne informacje, na których bita jest piana, a coś co wydaje się nieistotnym tłem w rzeczywistości jest sednem sprawy.

 

Spróbujmy się temu przyjrzeć.

 

Aby nikt nie posądzał mnie o to, że wyciągam pojedyncze zdania z wypowiedzi polityków i w ten sposób kreuję jakąś bezpodstawną grozę – w każdym przypadku załączam link do dokumentu, w którym znajduje się cały artykuł. W tym dokumencie zaznaczone są fragmenty, które analizowałam.

 

Zacznijmy od tego, że władza wojskowa w Polsce podlega władzy politycznej.

W 2002 r. mieliśmy to raz na zawsze przypomniane i ustalone:

Bunt generałów Wprost nr 42 2002 r.

LINK do dokumentu google.

 

W tym artykule autorzy, owszem, dają się wypowiedzieć obu stronom konfliktu, ale niestety ulegają pokusie, by „pomóc” ewentualnie zbyt intensywnie myślącemu czytelnikowi, że bunt świadczy „o demoralizacji wyższej kadry dowódczej Wojska Polskiego” i że „jest paradoksem, że zwalniani generałowie, którzy także odpowiadają za niską jakość polskiej armii, formułują oskarżenia pod adresem kierownictwa MON”. Przejawem demoralizacji nie jest wg nich jednak „sieć wzajemnych układów i układzików, gdzie jeden oficer popiera drugiego po to tylko, żeby osiągnąć wzajemne korzyści” - przeciw czemu protestuje polskie dowództwo. Trzeba przyznać jednak, że bardzo trudno jest wywnioskować bezstronny osąd na podstawie tak fragmentarycznych informacji (nie wiadomo dokładnie jakie zarzuty są stawiane przez generałów MON, powiedziane jest to tylko odnośnie jednego pułkownika).

 

Ówczesna Naczelna Prokuratura Wojskowa informuje społeczeństwo, że:

„Generałowie, jak każdy oficer, za wypowiedzenie posłuszeństwa szefowi MON lub odmowę wykonania rozkazu mogą być skazani na trzy lata więzienia - mówi płk Jarosław Ciepłowski z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Ale najgorsze, co może ich spotkać, to degradacja i pozbawienie praw do emerytury.”

 

Czyli mamy jasność.

 

Ze strony wojska, polityka nie ma się więc czego obawiać. Bunt czy inne zdanie zostanie przedstawione Prokuraturze Wojskowej. Wobec tego kiedy w taki sposób ograniczona władza wojskowa zaczyna być realnym zagrożeniem dla władzy politycznej?

 

Podwładny zaczyna być zagrożeniem dla swojego szefa, kiedy jest lepiej od niego wykształcony, ma zdecydowanie większe doświadczenie, dostęp do tych samych informacji co szefostwo oraz, siłą rzeczy – WIE, że jego szef działa na szkodę firmy. Wtedy właśnie degradacja i odmowa prawa do emerytury nie wystarczy. Nie można też zdegradować generała jeśli wszyscy widzą, że jest wzorowo posłuszny władzy politycznej, nawet jeśli swoje wie.

 

Co trzeba zrobić, żeby zostać generałem i dowódcą WP?

Cytat z „Buntu generałów”:

„Żeby zostać generałem, trzeba służyć w armii minimum 25 lat, dowodzić dużym związkiem taktycznym, skończyć jedną z wyższych szkół wojskowych, mieć pozytywną opinię szefa Sztabu Generalnego, ministra obrony, premiera i prezydenta. Każdy z nich ma prawo zablokować awans.”

 

Szef Sztabu, Minister Obrony, Premier i Prezydent mają prawo zablokować awans dowódcy Sił Zbrojnych RP. Jeżeli ktoś jest wobec tego generałem, to znaczy, że przeszedł pozytywnie cały ten odsiew.

 

W maju 2009 r. Bronisław Komorowski udzielił wywiadu pod tytułem:

Polska armia na czas wojny z kryzysem.

Artykuł.

LINK do dokumentu google.

 

Powiedział, że:

„MON podobnie jak i całe państwo polskie potrzebuje nowej polityki działania: strategii skoku jakościowego. Początek tej ważnej rewolucji musi mieć miejsce w głowach. Podobnie skok jakościowy powinna poprzedzić radykalna, acz nieuchronna decyzja przekreślenia założeń „modelu docelowego sił zbrojnych na lata 2009-2018”. Nie ma dziś większego sensu podejmowanie prób ratowania „modelu” kosztem poświęceń, opóźnień czy redukcji zaplanowanych zmian.

 

W całej pozostałej części wywiadu nie jest wyjaśnione co Bronisław Komorowski miał na myśli mówiąc „model docelowy sił zbrojnych na lata 2009-2018”.

My jednak sami znajdźmy informację na temat tego dokumentu.

 

Cofnijmy się rok wcześniej.

Informacja z Agencji Informacyjnej PAP:

Polska zaakceptowała cele sił zbrojnych na kwotę 23 mld zł

PAP - 13-06-2008 16:45

Artykuł.

LINK

 

„Minister obrony narodowej Bogdan Klich zaakceptował w piątek natowskie cele rozwoju sił zbrojnych dla Polski na lata 2009-2018, w tym zakup dwóch samolotów zdolnych do tankowania w powietrzu. Realizacja tych celów ma kosztować ok. 23 mld zł.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ciemność otwiera się Hucząca przepaść Wiatr czasu Dmie w plecy Strąca Otwieram oczy Rozkładam ręce Wycie powietrza Rozpala biały ogień Płonę Meteor przeszywający niebo Nowych czasów

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Tagi

Tematy w dziale